Strona:Gerhart Hauptmann - A Pippa tańczy.djvu/89

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


po kościach, drze mię, jakbym musiał współdziałać i współboleć!
PIPPA. Słuchaj, Michaś! zdaje się, że tak samo tłucze się coś głęboko pod nami i puka w podłogę.
HELLRIEGEL. Głęboko pod nami, tak, te same straszne kuźnicze uderzenia!
HUHN. Czy mam z tobą tańczyć, mały duchu?
(Podziemny, podobny do burzy turkot).
PIPPA. Michaś, słyszałeś ten podziemny turkot?
HELLRIEGEL. Nie! chodź! najlepiej będzie jeśli odejmiesz rękę od jego piersi! Jeśli się wszystko chwieje, a ziemia drży, my zaś gdzieś w wszechświat, jak bezwolny meteor lecimy, to lepiej jest przecie, jeśli się w nierozłączny kłębek spoimy. — Ja tylko żartuję!
PIPPA. Ach, Michał, nie żartuj teraz!
HELLRIEGEL. Jutro będziemy oboje z tego kpili!
PIPPA. Wiesz, jest mi teraz tak, jakbym była ostatnią jeszcze iskierką zgubioną, błądzącą samotnie w nieskończonej przestrzeni!
HELLRIEGEL. Tańcząca gwiazdka na niebie, Pippa! czemużby nie!
PIPPA (szepcąc). Michaś, Michaś! tańcz ze mną! Michaś, trzymaj mię, ja nie chcę tańczyć! Michaś, Michaś! tańcz ze mną!
HELLRIEGEL. Dalibóg chcę to zrobić, wprzód jednak, żebyśmy się tylko z tej matni wydostali! — Pomyśl sobie coś wspaniałego! Niczem ta noc przejdzie, postanowię — czy masz już potem tylko po różach i dywanach stąpać Potem śmiać się będziemy, jeśli już na dole będziemy, w zameczku wo-