Czarne atłasy, białe koronki,
Jedwabne słówka, westchnienia płoche,
Uśmiechy, żądne i pocałunki, —
Gdyby wam serca choć trochę!“
(Heine. — Herz.)
....a hrabia niezmordowanie bawił ciągle damy. Letni poranek w całym swym blasku wpadał przez otwarte okna do przepełnionej sali i całował czoła zmęczonych tancerek, śpiących mam, grających w karty mężów i łysiejące skronie przeżytych młodzieńców.
Piknik był przepyszny i zdaniem hrabiny Misi udał się „zadziwiająco“. Wszystkiemu bowiem dziwiła się ta mała hrabianka o turkusowych oczkach i płowych, rzadkich włosach. Tak samo „zadziwiał“ ją spowiednik, gdy udzielał rozgrzeszenie za jej eleganckie a zmysłowe grzeszki, — jak i ten piknik, urządzony na zakończenie letniego karnawału po „kursach“, które odbyły się w sposób „zadziwiający“... Ktoś podobno nogę złamał — ale czyż o tem warto mówić wobec tak świetnych tryumfów, jakie odniósł „Cold-Cream“‘