Strona:Ferdynand Antoni Ossendowski - Trębacz cesarski.djvu/78

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


przerażony zrywającym się nagle gniewem ludu polskiego, że, wpadłszy do gabinetu hrabiego Benkendorfa, rozpłakał się, aż surowy szef żandarmów przywiódł go do równowagi, spoliczkowawszy i kazawszy jechać do Wilna; rozpowszechniano pochodzące ze sfer dworskich słuchy, że cesarz Mikołaj jest bardzo strwożony, gdyż obawia się interwencji państw ościennych.
W kilka dni potem w korpusie gruchnęła wieść, że generał Paszkow zostaje przydzielony, jako dowódca brygady, do armji, posyłanej przeciwko Polsce.
Wiadomość ta sprawdziła się, bo Paszkow sam oznajmił o tem pewnego dnia, zgromadziwszy kadetów w wielkiej sali.
— Kadeci! — rzekł do nich. — Najmiłościwszy pan polecił sławnemu wodzowi naszemu, feldmarszałkowi, hrabiemu Iwanowi Iwanowiczowi Dybiczowi Zabałkańskiemu ukarać buntowniczych Polaków za to, iż podnieśli zuchwałe powstanie, targnąwszy się na święte prawa ubóstwianego monarchy naszego do korony polskiej. Głównodowodzący raczył zaszczycić mnie swojem zaufaniem i postawił mnie na czele osobnej brygady. Jestem szczęśliwy, że będę mógł wiernie służyć jego cesarskiej mości, jako dowódca i żołnierz! Wojna ta zostanie skończona za jednem zamachem, zmieni się w triumfalny marsz pułków jego cesarskiej mości! Otrzymałem pozwolenie na zwerbowanie wśród was, kadeci starszej klasy, ochotników do swej grupy. Pytam was, kto życzy wstąpić do szeregów armji