Strona:Ferdynand Antoni Ossendowski - Trębacz cesarski.djvu/53

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


gimnastyki, fechtunku, konnej jazdy i tańców... — wyrecytował kadet.
— No, to widzę, że muszę panu objaśnić wszystko dokładnie — zaśmiała się panienka. — Księżna Łowicka jest małżonką cesarzewicza Konstantego...
— Cóż mi z tego przyjdzie? — przerwał jej Lis. — Skoro jest małżonką wielkiego księcia, tedy jest Rosjanką i prawosławną, jak i on!
— Myli się pan! Księżna pani pochodzi z polskiej, katolickiej rodziny Grudzińskich; prawda, że księżna nie miesza się nigdy do spraw ważnych dla naszego narodu i państwa, lecz w drobnych rzeczach, a pan, panie kadecie, jesteś właśnie taką, „rzeczą drobną“, nieraz nie odmawia swej pomocy.
— Nie do wiary! — zawołał zdumiony młodzieniec. — Czyż to możebne w istocie? Cesarzewicz wziął za żonę Polkę?! No — no?
— Nie tylko „wziął“, lecz tak ją kocha, że dla niej zrzekł się praw do tronu, który zajął po śmierci cesarza Aleksandra brat jego, Mikołaj... szczęśliwie nam panujący monarcha, — objaśniała panienka.
— Któż może dotrzeć do tak wysokiej osoby? — z beznadziejnym wyrazem twarzy odezwał się Lis, machnąwszy ręką.
— Ja... — odparła natychmiast panienka. — Ja, bo jestem spokrewniona z księżną panią dość blisko.
— Pani?
— Tak! Nazywam się Juljanna Truszkowska. Ojciec mój mieszka na Litwie, lecz mama jest z króle-