Strona:Ferdynand Antoni Ossendowski - Trębacz cesarski.djvu/33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zostało stłumione, ktoś rozpowszechniał broszurki z portretami powieszonych z rozkazu Mikołaja „męczenników, którzy zginęli za lud“ — pułkownika Pestela, podporucznika Rylejewa, podpułkownika Murawjewa — Apostoła, podporucznika Bestużewa-Riumina i porucznika Kachowskiego; znajdowały się tam także wizerunki księcia Trubeckoja, księcia Oboleńskiego, księcia Bariatyńskiego, Wilhelma Küchelbekera, ks. Szczepkin-Rostowskiego i innych, skazanych na katorgę syberyjską.
Pamiętał Lis, że jedną taką broszurę znaleziono w siódmej klasie wychowanków sierocińca, i że wnet potem nastąpiły straszne czasy. Szaleć zaczęły różne komisje śledcze, zjeżdżał kilkakrotnie sam „wielki inkwizytor“ — hr. Benkendorf, uczniów klas wyższych poddano chłoście i zesłano do syberyjskich pułków, jako prostych szeregowców; naczelnika sierocińca, bohatera bitwy pod Borodzinem, majora Kustariowa, pozbawiono rangi i orderów i skazano na dwa lata ciężkiego więzienia; zmieniono wszystkich dozorców, wychowawców i nauczycieli; ścigano nawet rodziców chłopców, znajdujących się w sierocińcu.
I nagle znowu rozlega się to straszne słowo:
— „Związek wiernych synów ojczyzny!“
Nie zwracając uwagi na przerażenie kadeta, Głotow mówił, zapalając się coraz bardziej:
— Carowie nasi nie są Rosjanami, nie rozumieją oni duszy naszej i pogardzają Słowianami! W ich żyłach płynie zdradliwa, brutalna krew niemiecka, bo są oni