Strona:Ferdynand Antoni Ossendowski - Trębacz cesarski.djvu/170

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nerała Żymirskiego, lecz Chłopicki, wyjechawszy przed front, osobiście poprowadził grenadjerów do ataku na bagnety i osadził na miejscu szefa rosyjskiego sztabu.
Zwycięstwo stanowczo przechyliło się na stronę Polaków, już Dybicz rozmyślał nad odwrotem, gdy Chłopicki, wprowadziwszy do bitwy jazdę Łubieńskiego, niespodziewanie, bez żadnego powodu zaczął odciągać wojska.
Zdumiony, lecz uradowany tem Dybicz, zapominając o poniesionych stratach, postanowił jednym zamachem zdobyć panującą nad Grochowem pozycję — Olszynkę. Broniąca jej dywizja Skrzyneckiego odparła jednak szturm i utrzymała lasek w swoich rękach.
Nazajutrz Toll rzucił znowu do szturmu barona Rosena, lecz Bogusławski na czele 4-go pułku i pułkownik Michał Piętka swemi baterjami wstrzymali moskiewskich strzelców i szarżujących dragonów.
Dybicz, przerażony i zmieszany niebywałą odpornością wojsk polskich, bitwę przerwał, postanowiwszy oczekiwać na posiłki.
Armja polska przez całą noc z 18 na 19 lutego wychodziła na równinę pod Pragą, gdzie wszystkie drogi były zatłoczone wozami uciekających przed nieprzyjacielem ziemian i wieśniaków, bydłem, ambulansami, zwożącemi rannych, i taborami dywizyjnemi.
Przez całą tę noc fatalną Szembek osłaniał odwrót aż dopóki nie był zmuszony wycofać się na Grochów.
Nastąpiła pamiętna trzydniowa przerwa w działaniach wojennych, — przerwa tragiczna i niezrozumiała,