Strona:Ferdynand Antoni Ossendowski - Trębacz cesarski.djvu/154

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zamierzał skorzystać z zamarzniętych rzek i bagien, poczem frontem, rozciągniętym na 80 mil, pomaszerować ku Warszawie. Dotychczas wszystko szło po myśli naczelnego wodza. Wschodnia połać Polski została już zagarnięta przez armję rosyjską; do rąk Dybicza dostały się magazyny aprowizacyjne, zgrupowane w Łomży, i znaczna część pułku jazdy augustowskiej, dowodzonej przez pułk. Oborskiego. Dalszy plany feldmarszałka polegały na odcięciu dywizji Krukowieckiego w Pułtusku i Żymirskiego w Kałuszynie oraz na szturmie Pragi.
— Później jednak — opowiadał ochoczo kapitan Szumiłow, — przyszła odwilż i armja z wielkiem niebezpieczeństwem przeprawiła się przez Bug. Zamierzono poprowadzić atak na Warszawę w kierunku szosy brzeskiej. W tym celu generał, ks. Szachowski, idzie od Łomży i Ostrołęki na Modlin; generał Kreutz ma rozkaz zajęcia Lublina i maszerowania ku Warszawie od południa; generał Gejsmar od Łukowa ma otoczyć prawe skrzydło armji polskiej, od czoła zaś uderzą wojska generała hrabiego Pahlena i barona Rosena.
Lis uświadomił sobie całą doniosłość otrzymanych informacyj, więc, zabrawszy jeńców, konie i broń, zdjętą z poległych strzelców, popędził do kwatery Dwernickiego.
Myślą biegł ku Pyszkowu, gdzie w tej chwili Juljanna, być może, stała przed mapą i wróżyła na niej, szukając miejsca, w którem znajduje się w tej chwili jej