Strona:Ferdynand Antoni Ossendowski - Trębacz cesarski.djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


i „Gazecie Warszawskiej“, w uniwersałach dyktatora i w różnych ulotkach „extraordynaryjnych“.
Z pism dowiadywało się społeczeństwo lub domyślało o trudnościach, które napotykało tak ofiarnie rozpoczęte przez podchorążych warszawskich powstanie.
Dyktator Chłopicki wierzył jeszcze w możliwość układów z Mikołajem, co mu usilnie doradzali posłowie Prus i Austrji.
Dla nikogo nie było już tajemnicą, że Prusy niemal otwarcie występują przeciwko Rządowi Narodowemu. Na rozkaz z Berlina, na granicy Polski stanęły cztery korpusy pruskie pod naczelnem dowództwem generałów Gneisenau i Clausewitza. Władze zasekwestrowały gotówkę Banku Polskiego oraz prywatne kapitały polskie, złożone w bankach niemieckich, zakazany został wywóz broni, amunicji i materjałów lekarskich do Królestwa, skonfiskowano w portach transporty broni, zakupionej w Anglji.
Austrja pod naciskiem Metternicha działała też wrogo względem Polski, lecz jak zwykle tchórzliwie i skrycie. Tam też sekwestrowano Polsce broń, zamówioną we Wiedniu, lecz fabryki rządowe sprzedawały stare karabiny i inne materjały zarówno Polsce jak i Rosji. Jednak, zawdzięczając gubernatorowi Galicji, księciu Lobkowitzowi, z poza kordonu nadciągnęły liczne grupy ochotników, lekarzy i potajemne transporty broni, szpitalnego i ambulansowego zaopatrzenia.
Z Galicji do Kongresówki zbiegali studenci krakowscy i lwowscy, lekarze, młodzi rzemieślnicy, prze-