Strona:F. Mirandola - Sztuka a lud.djvu/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ce posiadać pewną władzę, trzeba być pewnym, że nie ulegną zniszczeniu, te dzieła pędzla, dłuta itd. I dlatego powyż wymienione sztuki towarzyszą pewnemu stopniowi potęgi. Sztuka uciskanych musi być niewidzialną. Ręka przemocy przychwycić jej wtedy nie zdoła. Można zamknąć do lochu setki śpiewających, pieśń nie boi się drzwi więziennych. Rozbrzmiewać będzie jak przedtem tem potężniejsza, tem górniejsza, zwycięska jak duch przyszłości, który oblec się musi w ciało.
To też od pierwszych zaczątków ruchu komunistycznego pieśń odgrywa ważną rolę. Już komuniści wieku XVII. stworzyli pieśń podobną naszej. Różni się ona wprawdzie też od niej, jak różną była epoka. Wiek XVII tkwił całą swą umysłowością jeszcze w Kościele, więc nawet rewolucya ma charakter religijny, że zaś rewolucya gdziekolwiek była zwycięzka zawsze wytwarzała sztukę, rewolucyjna sztuka ta więc zgodnie z epoką, tkwi w Kościele w Biblii. Gdy jedna z pierwszych komunistycznych sekt zwyciężyła w mieście westfalskiem Monasterza, dawano wówczas przedstawienie w kościele pt. „Bogacz i Łazarz“, gdzie dyabeł porywa bogacza na widły i niesie — za firankę. Oto w Anglii komunistyczna sekta wieku tegoż, Lewelerzy stwarzają pieśń religijno-rewolucyjną, w treści bardzo zbliżoną do naszego „Czerwonego Sztandaru“, której jednak ostatnia zwrotka zapowiada, że po nastaniu ogólnej równości, Bóg jeden na niebie