Strona:F. Mirandola - Sztuka a lud.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ścielna wybornie przystosowana do panującego systemu feudalnego. Uciśniony przez pana feudalnego chłop, znajdywał w kościele wytchnienie znajdywał świat zjawisk nowych. Tam mu grały organy, tam otaczało go piękno, którego nie miał u siebie w domu. Sztuka kościelna pogardza ciałem na korzyść duszy. Nagie ciało na posągach pokrywa się długą, fałdzistą szatą, oczy wznoszą ku niebu. Nauka chrześciańska, gardząca ciałem i dążąca ku niebu, jako wiecznemu przybytkowi szczęścia, wyciska swe piętno na dziełach sztuki. Wszystko to, cały pogląd estetyczny, którego wyrazem są wychudłe ascetyczne postacie na obrazach, stoi w ścisłym stosunku do potęgi i gospodarki kościelnej oraz feudalizmu. Chłopu, którego pan feudalny wyzyskiwał, mówiono: „pość, post jest zasługą, Bóg kazał pościć!“ Wszędzie wielbione jest umartwienie, abnegacya, posty. Zato połowa obszaru każdego niemal państwa Europy, to dobra kościelne, a prócz tego na resztę obszaru nałożono podatek — dziesięcinę. Kościół jest opiekunem i władcą, zagarnął ziemię, klasztorną wytwórczością stanął wobec miast, jako silny konkurent, a opanowawszy dusze, zmusił ludzi do tego, że tworząc rzeczy piękne, tworzyli dzieła kultu religijnego. Złotnik w średniowiecznem mieście robi piękne kielichy mszalne, lichtarze; malarz maluje obrazy świętych, hafciarka wyszywa ornaty, słowem, osią całej wytwórczości artystycznej wszystkich klas, jest Kościół.