Strona:F. Antoni Ossendowski - Najwyższy lot.djvu/162

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Od tego dnia wojna była na tym froncie skończona, gdyż dywizje bolszewickie po wzięciu Mławy zostały odcięte i rozbite. Część ich wpadła w ręce Polaków, reszta szukała ocalenia w Prusach.
W tak ważnym momencie odważnie i spokojnie działał młody podporucznik Stanisław Jastrzębiec-Strzelecki, którego z triumfem, jak zwycięzcę, przyjęła ludność Mławy. Przybrano mu konia kwiatami i zasypano podarunkami jego żołnierzy.

II.

W miesiąc później, 19 września, podporucznik Strzelecki opisywał swoje życie w liście do krewnych, dodając wkońcu:
„Obecnie znajdujemy się w miasteczku Kołki, na wschód od Kowla. Wczoraj zrobiliśmy 40-to kilometrowy marsz. Od 9-go b. m. maszerujemy wciąż naprzód w kierunku wschodnim. Bolszewicy nie stawiają prawie nigdzie większego oporu i cofają się w nieładzie. Jedynie przy forsowaniu Bugu i Styru mieliśmy straty, ale i to bardzo minimalne, bo zaledwie 17 rannych i 1 zabity. Obecnie jestem w sztabie pułku, przy majorze, jako oficer ordynansowy, i stale jeżdżę konno. Major, dowódca pułku, jest zawsze w pierwszym szeregu i sam prowadzi