Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/204

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czyny, służą te same „kori“, lecz w ilości 4000 — 5000 (4—5 fr.), kilka koszów zawierających po 20 kilogramów prosa, kukurydzy lub ryżu.
Jako najwyższe wiano płaci się 20.000 kori lub krowę; jako najmniejsze — daje się swoją pracę; wtedy młody człowiek ze swoimi przyjaciółmi przez 2—5 dni pracuje na polach sukali narzeczonej.
Głowa rodu płaci 200 kori tylko za pierwszą żonę młodego członka sukali, za następne żony Bobo płacą sami.
W ubogich sukala młodzi ludzie urządzają się inaczej — znacznie prościej. Dziewczyna, która zgodziła się być żoną młodego człowieka, przechodzi do sukali swojego przyszłego męża i staje się jego żoną ipso facto. Gdy dzieci, zrodzone z tego małżeństwa, są już zdolne do robót polnych, szef sukali kobiety zjawia się u szefa sukali męża po wiano. Wiano zostaje wypłacone bądź przez głowę rodu, bądź przez męża.
Małżeństwa murzyńskie zdradzają najwięcej pierwotny jeszcze ustrój psychiczny i uczuciowy tej rasy. O miłości i wierności murzyni nie mają pojęcia, chociaż za zdradę prawo obyczajowe wyznacza kary pieniężne i nawet cielesne. Jednak mężczyźni chętnie wstępują w związki małżeńskie z innemi kobietami, mając nieraz po kilka rodzin w różnych miejscowościach kraju. Kobiety też cenią w mężach wyłącznie bogactwo i wspaniałomyślność, wyrażającą się w licznych podarkach, robionych żonie. Bogatszy sąsiad nieraz burzy małżeństwo biedniejszego. Murzynki nie zdradzają też szczególnego przywiązania do swoich dzieci, a więc we