Strona:F. A. Ossendowski - Okręty zbłąkane.djvu/94

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Donosił lady Rozalji, że amerykański rekordzista do startu stanie „bez tłuszczu“.
Przy tej sposobności Pitt życzył pani Tornwalsen powodzenia i wyrażał pewność, że zwycięży w pojedynku z „the best swimmer of U. S. A.“ chociaż — dodawał — przeciwnik niezawodnie ma znaczną przewagę nad współzawodniczką, albowiem, o ile zauważył, wcale nie posiada głowy.


Rozdział VII.
SZTORM NADCHODZI...

Salon hotelu Edwarda VII był zatłoczony publicznością. Zgromadzili się tu przyjezdni dziennikarze, prowadzący dział sportowy w dziennikach największych miast europejskich, reporterzy agencyj telegraficznych Havasa i Wolffa, obsługujących prasę całego świata, sportsmeni i sportsmenki, których tłumy zamieszkują w lecie kąpieliska francuskie nad Atlantykiem i nad morzem Śródziemnem.
Wszyscy wyglądali z niecierpliwością i zaciekawieniem zjawienia się Elzy Tornwalsen, bo telefonicznie proszono ją o wywiad.
Po dość długiem oczekiwaniu na schodach, prowadzących do holu, ukazała się majestatyczna postać lady Steward-Foldew.
Wspaniała korona srebrnych włosów dostojnej damy pięknie odcinała się od czarnej, gładkiej sukni, ozdobionej srebrną lamą.
Lady Rozalja szła z wysoko podniesioną głową, trzymając w cienkich palcach białą chusteczkę i szyldkre-