Strona:F. A. Ossendowski - Cztery cuda Polski.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Po 20 latach ciężkiego życia, potężnego wysiłku i ofiarnej walki, powstała nowa Polska i nowy powstaje naród Polski, zjednoczony w niezłomnym postanowieniu obrony ojczyzny i doprowadzenia jej do jasnego celu. Stał się największy cud!
On to również nadał słowom p. Wicepremiera spokojnej mocy i przekonania, że wyraża myśl całego narodu, jak Polska jest długa i szeroka, gdy dawał odprawę gwałcicielom i burzycielom pokoju w Europie.
— Chcecie pokoju — będziecie go mieli z naszej strony, niezależnie od wszelkich, wciąż deptanych przez was własnych światopoglądów, nie zamierzamy bowiem naruszyć czyjegokolwiek interesu ani też istniejącego stanu rzeczy. Chcecie wojny — to spróbujcie jej. Dzień i miejsce jej zaczęcia są inicjatorom wojny zawsze wiadome, ale nie znacie ani dnia, ani miejsca, gdzie ją ukończycie!

Cudzoziemcy, którzy Polaków nie znali, albo ci Polacy co nami rządzić nie umieli, mówili często, że Polacy mają w sercu „słomiany ogień“. Wybucha on łatwo, ale równie łatwo opada i przygasa.

„Wreszcie czwarty cud — cud zjednoczenia naszego narodu“

W chwili obecnej nasz ogień rozpalił się, znów wielkim płomieniem, ale w nim hartuje się stalowa wola narodu, a podsyca go z każdym nowym dniem wytrwała, systematyczna, normalna praca i zrozumienie tej najgłębszej prawdy, że nikt nie ma prawa cofać się, wąt-