Strona:Elwira Korotyńska - Jagusia sierotka.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jagusia podziękowała gołąbkowi za rady, wzięła oliwę, powróz, chleb i miotełkę i puściła się w drogę.
Doszedłszy do strumienia, powiedziała: — Piękny strumieniu, pozwól mi przebyć twe srebrzyste wody!
Nimfa strumienia odpowiedziała jej łaskawie:
— Przejdź, miła dzieweczko!
Wody rozstąpiły się i Jagusia przeszła, nie zamoczywszy nawet nóg w wodzie.
Kraty, nasmarowane oliwą, otwarły się natychmiast, pies umilkł i zaczął się łasić, gdy dostał bochenek chleba, obie kobiety z wdzięcznością przyjęły powróz i miotełkę i wtedy to nasza bohaterka weszła do sypialni czarownicy Grenujli.
Porwawszy z szafki szkatułkę, zaczęła, co sił starczyło uciekać, ale, gdy była już za drzwiami obudziła się Grenujla i zaczęła krzyczeć:
— Ej, kucharko, zabij tę złodziejkę!
— Tego nie zrobię! — odpowiedzia-