Strona:Elwira Korotyńska - Figle Różyczki.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


miała dobre chęci i nikomu krzywdy nie chciała wyrządzić
Przyszły teraz rozmyślania na temat choroby najdroższej mamusi. Postanowiła od niej nie odchodzić, być jej małą pielęgniarką.
Chciałaby tak ba dzo, żeby wyzdrowiała i chodziła e swą córeczką do ogrodu i była z nią ciągle. Wtedy napewno nie zdarzyłoby sie Różyczce nic takiego, za coby ją strofowano.
Co tu robić, żeby mamusia prędzej wyzdrowiała?
O, już wie! Wleje wszystkie lekarstwa do ziółek i poda chorej mateczce.