Strona:Elegie Jana Kochanowskiego (1829).pdf/024

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

mimo, że go do stanu duchownego nakłonić nie mógł. Nadto za wpływem Jana Zamojskiego zakonnicy Sieciechowscy opatem go swoim obrali. Kochanowski porzucił krótko trzymane probostwo, nie przyjął bogatego opactwa, przestając na tém, że trzech najznamienitszych po sobie następujących kanclerzów względami swojemi go zaszczycali. Poezya była niezbędną jego serca potrzebą, którą za swoje powołanie uważał. Nie chciał przeto zaprzedać u dworu pożądańszéj nad wszystko swobody, ani pozbawić się szacunku dla siebie samego, używaniem dochodów’, które pobożność ojców na inny chrześcjański cel przeznaczała. Kochanowski nie był Desportem, pragnął on sławy z talentu tak, ażeby przezeń osobisty zyskał szacunek.
Opuściwszy dwór, osiadł na zawsze w dziedzicznéj majętności Czarnolasu, nie przyjąwszy i pożniej dostojności kasztelana Połanieckiego, mówiac: że nie chce, aby kasztelan zmarnował to, co Kochanowski oszczędzi. Przestał na skromnym, bez żadnego dochodu urzędzie wojskiego Sandomierskiego, który od wyprawy wojennéj uwalniał, a w czasie téjże do czuwania nad wewnętrznym porządkiem i spokojnością mięszkań-