Strona:Elżbieta Jaraczewska - Powieści narodowe 01.djvu/87

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zaś zatrudnienia, i serce Emilki rozwijały, i do pełnienia właściwych jej płci obowiązków sposobiły. Wyręczała częstokroć ciotkę w zarządzeniu domem, leczeniu chorych, i spomaganiu nieszczęśliwych; znajdowała w tych zatrudnieniach, rozrywkę i rozkosz właściwe czystej i niewinnej duszy, których, zarażone próżnością i osobistością serca, doznawać już nie są zdolne.
Miała oraz Emilka w sąsiedztwie Wojewodziny w Brzoznowie (z którą jedną ściśle się ojciec przyjaźnił, choć ze wszystkiemi żył dobrze w okolicy) nieprzebrane źródło zabaw i przyjemności. Nie było prawie dnia, żeby nie odwiedzała Emilka szanownej swej przyjaciółki, która przyciśniona wiekiem, i mało z swego krzesła mogąca wstawać, najmilszą w jej towarzystwie znajdowała rozrywkę. Bawiąca ją najprzód swą wesołością Emilka, zaczęła ją wkrótce czule pielęgnować, pisując jej listy, czytując gazety i słuchając ją opowiadającą z upodobaniem, po całych godzinach przy dryzlowaniu, różne szczegóły o dawnych czasach. Nauczyła się także Emilka kolejno, dla zabawy Wojewodziny, podług jej przepisów i roz-