Strona:Elżbieta Jaraczewska - Powieści narodowe 01.djvu/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


jącym prawdy filozoficznej: gdy oddalając się doświadczeniem od ludzi i świata, zdaje nam się w gorzkiem przekonaniu, iż oni się od nas oddalają.
Oddając się następnie zwykłemu dumaniu, przypomniał sobie Edward, ile razy przybywając w młodych latach do tejże stolicy z rodzicami, ciemna otaczająca ją mgła zdawała mu się niejako tajemniczą z obłoków zasłoną, za którą tyle urojeń i szczęścia mieściła jego wyobraźnia; gdy tymczasem nie wydawała mu się teraz, tylko gęstą mgłą z nieczystych miasta wyziewów i licznych jego dymów. Tyle się od siebie różnią wiek ułudzeń z wiekiem doświadczenia.
Nie wiedział Edward, ile po znajomości ogólnej świata i ludzi, możemy znaleźć jeszcze goryczy w poznawaniu charakterów kochanych od nas osób, tak mile nam się pod urokiem pochlebnego uprzedzenia przedstawiających. Doznał tego wkrótce z Delfiną.
Wychowana podług niektórych ogólnych prawideł, dla kilku tylko chwil, czyli raczej dla odegrania kilku świetnych scen w życiu, słysząc zawsze: taką okazywać się trzeba, a ni-