Strona:Edward Boyé - Sandał skrzydlaty.djvu/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wszystko dobre!... Wszędzie jeden ból,
Jeden wszędzie będzie żył artysta!
——————————
Gdy się nocą budzę z krótkich snów,
Przed świtaniem oczy mam zachwytne,
I nie straszą mnie okrzyki sów.
...Mimo wszystko, życie jest błękitne!