Strona:Edgar Allan Poe - Nowelle (tłum. Beaupré).djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


stęskniona za wszystkiem, co wieczne, nieziemskie, nieodgadnione. Lubował się także często Poe w pewnej kategoryi zjawisk niezwykłych, dziwacznych, lub też pełnych straszliwej grozy. Ta właśnie jego skłonność budziła przeciw niemu niechęć t. zw. trzeźwych umysłów, zamykających chętnie oczy na wszystko, coby mogło zamącić błogość ich doczesnego spokoju i wygodę duchowej ich równowagi. Przedewszystkiem jednak i zawsze lubował się talent Poego we wszelkich objawach piękna, strzegąc się jak ognia najlżejszego odcienia trywialności. Sięgał on śmiało do najdalszych krańców świadomości, gdzie doczesne zlewa się z wiecznem, skończone z nieskończonem, możliwe z niepodobnem, a umiał splatać z sobą dziwnie umiejętnie te sprzeczne czynniki, dając im podkład na pozór realny — dzięki rozległej swej, bogatej i gruntownej wiedzy. Po za wszystkiem zaś wieje z utworów Poego nieśmiertelny czar poezyi, pociągający za sztandarem jego całe pokolenia marzycieli, gotowych wraz z nim uznać za jedyną rzeczywistość tajemnicze prawa duchowe, rządzące marzeniem ich i tęsknotą.
Że człowiek taki miał życie wyjątkowo ciężkie, szamocąc się bezradnie wśród codziennych materyalnych trudności, żyjąc wśród społeczeństwa, które go absolutnie nie mogło zrozumieć, że marnie wynagradzany rozpraszał i zużywał twórcze swe siły w uciążliwej pracy zarobkowej, że wreszcie nadzwyczajny jego talent i dumne, cokolwiek dzikie usposobienie duchowego sa-