Strona:E. Korotyńska - Przygody pieska Filusia.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

Stała długo pani wpatrzona w szlachetne zwierzę, wreszcie zaprowadziła nędzarza do swego powozu, siadła wraz z córeczką i dopiero wtedy Filek wskoczył do pani.
Nie widziano już więcej ślepego i psa pod murem. Dobra pani umieściła biedaka w przytułku dla ociemniałych, a Filek często z nią odwiedzał swego pana.