Strona:Dzieła dramatyczne Williama Shakespeare T. 2.djvu/122

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


skiego, gdy ten zaczął ściągać tłumy i stał się powszechnie ulubioną rozrywką, oskarżało scenę o demoralizacyę, płochość i nieobyczajność. Aby się z tego zarzutu oczyścić, ówcześni poeci postanowili scenie nadać powagę i użyteczność, wyprowadzając na nią całą niemal kraju przeszłośc i dramatyzując kroniki. Nashe pisze: „Większa część sztuk naszych, wyjęta jest z kronik krajowych; w sztukach tych czyny ojców, oddawna pogrzebione w zardzewiałym bronzie, w zbutwiałych księgach, zmartwychpowstają, i powołane są z grobu zapomnienia, aby same broniły swojej czci prastarej. W nich wszelkie szalbierstwa, wszystkie łotrowstwa zewnątrz świętością pozłacane, wszystkie robactwo gryzące, co żyje rdzą pokoju (sic), żywcem się ćwiertują. Pokazuje się w nich, jak złe następstwa prowadzi za sobą zdrada, jak padają ambitni, kwapiący się zbytnio do celu, jak nędznie kończą przywłaszczyciele, jakie klęski sprowadzają rozterki domowa, jak surowo zawsze Bóg morderców karze“.
Taki był cel moralny i narodowy, który teatr sobie założył przed zjawieniem się Szekspira, a narzekania Green’a na tych, co przywłaszczają sobie treść cudzą, co się w obce pióra stroją, dowodzi także, iż Szekspir przerabiał dla swojego teatru i poprawiał popularne dramata.
Zastał on już owe nieforemne na sceny przybrane kroniki gotowemi: króla Jana przez nieznanego autora, Edwarda I przez Peele, Edwarda II przez Christoph: Marlowe, Edwarda III żywot i śmierć Jakóba Straw (epizod za panowania Ryszarda II), sławne zwycięstwa Henryka V, panowanie Henryka VI i tragedyę Ryszarda III przez nieznanych pisarzy.
W owych czasach dramat, który teatr nabywał u autora, stawał się jego własnością, dyrekcya miała nad nim prawo życia i śmierci: obcinała, dodawała i skracała, przedłużała nowymi epizodami sztukę; artyści improwizowali całe ustępy, jak dziś częstokroć kuplety; nikt się nie upominał o to. Dramat przeszedłszy tak przez rąk kilka, jak pieśń ludowa, stawał się utworem zbiorowym. Nikt do ojcostwa nad nim przyznać się nie miał prawa. W rejestrach teatru Henslowe spotykają się często wzmianki podobne: Dnia 7 sierpnia 1602 roku