Strona:Dar tęczowy.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 5 —

szą się z takiego deszczu. Duszki na łąkach, po dniu orzeźwionym deszczem, tańczą i weselą się po nocach. Nimfy wodne ukazują się nad wodami i wdychają powietrze, krasnoludki wyprawiają wraz z wiewiórkami pląsy, a karliki zeskakują z góry na górę, aby okazać swą radość. Ale tam w górze, w tych szafirowych niebiosach, gdzie mieszka Bóg i Aniołowie, jest Anioł jeden, o niezwykłej bieli skrzydeł, który, gdy deszcz zrosi ziemię i rośliny pobudzi do życia, gdy wszystko zazieleni się i zakwitnie, otula się srebrnopióremi skrzydły i płacze!.. Ale, czy wiesz, dziecię, jakiemi łzami on płacze?.. Łzami radości!.. Ale łzy takie są bardzo cenne, nie pozwala więc im ginąć inny Anioł skrzydlaty i zbiera je na miseczkę złocistą, potem zstępuje na ziemię i zrasza ją temi anielskiemi łzami.
Kędy łza taka upadnie, błyszczy złotem murawa, kwiaty woń mają silniejszą, dojrzewa owoc i kłosy.
Ludzie mówią wtedy z radością: Oto padł deszcz słoneczny!..