Strona:Dante Alighieri - Boska komedja (tłum. Porębowicz).djvu/585

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


97 
Krążąc nuciła: »Jak jest nieprzejrzana

Pieśń nasza, której nie zgadniesz tajników,
Tak dla śmiertelnych sprawiedliwość Pana«.

100 
Gdy się uciszył rój światłych płomyków

Ducha świętego, nie burząc figury,
Co świat pod stopy kładła rzymskich szyków,

103 
Głos mówił: »Nie siadł między orła pióry

Nigdy człek ziemi niewierzący w CHRYSTA,
Przed czy po wzięciu człowieczej natury[1].

106 
Lecz patrz: niejeden wykrzykuje CHRYSTA,

Co go w dzień sądu będzie tak daleki,
Jak blizkim inny, chociaż nie znał CHRYSTA.

109 
Chrześcian zawstydzi syn Nilowej rzeki,

Kiedy się obie rozdzielą drużyny:
Tu bogacz wieczny, tam nędzarz na wieki.

112 
Co królom waszym wytkną Tatarzyny,

Kiedy się zjawi w księdze prawda naga,
Gdzie wypisane będą ich złe czyny?

115 
Tam z rąk Alberta zadana zniewaga

Wnet piórem bożem będzie zapisana:
Przez nią boleje spustoszona Praga.

118 
Tam fałsz, na który żali się Sekwana,

Cierpiąca że jej znieprawia pieniądze
Ktoś, kogo czeka śmierć kłami zadana.

121 
Tam się obaczy tę wyniosłą żądzę

Nadymającą Anglika i Szkota,
Która ich kusi za swych bram wrzeciądze.

124 
Tam też rozpusta i gnuśność żywota

Królów hiszpańskiej i czeskiej dzierżawy,
Którym nieznana i niemiła cnota.


  1. Przed czy po wzięciu człowieczej natury. Przed narodzeniem Chrystusa trzeba było ufać w jego przyjście, po narodzeniu trzeba było uwierzyć w jego boskość.