W dniu pogrzebu jednak w urzędzie śledczym policji lwowskiej zjawił się mąż ś. p. Zapolskiej, p. Stanisław Janowski, artysta malarz, zamieszkały w Krakowie przy ul. Loretańskiej l. 5, oraz p. Ludwik Korwin Piotrowski, emerytowany generał wojsk polskich, zamieszkały w Warszawie przy ulicy Aleje Jerozolimskie l. 30, którzy donieśli, że ś. p. Zapolska zmarła nie naturalną śmiercią, lecz wskutek niefachowego leczenia ze strony medyka Kapitaina. Donosiciele twierdzili, że ów Kapitain miał ś. p. Zapolskiej wstrzykiwać lekarstwa, które przyśpieszyły śmierć Zapolskiej. Nadto zawiadomili oni policję, że ów Kapitain miał osobiście sporządzić testament ś. p. Zapolskiej, który dał jej w ostatniej chwili życia do podpisu. Na świadków, celem potwierdzenia tych faktów, donosiciele powołali następujące osoby: Ludwika Beniarzewskiego, mieszkającego przy ulicy Potockiego l. 21 i profesora Łopuszańskiego, zamieszkałego przy ul. Gołąba l. 15.
Sledztwo.
Wobec tego urząd śledczy bezzwłocznie rozpoczął dochodzenia. Stwierdzono wówczas, że Kapitain przedłożył ś. p. Zapolskiej przed samą śmiercią kartkę do podpisu, na której Zapolska większą część swego majątku zapisała na rzecz Kapitaina i jego nieletniej córeczki. — W szczególności Kapitain wymienił droższe rzeczy ruchome dla siebie, a na rzecz córeczki swojej wpisał przelanie wszelkich praw autorskich i pobieranie honorarjów od sztuk, wystawianych na scenach i od prac, drukowanych w pismach, oraz od książek. Natomiast zaznaczył, że ś. p. Zapolska swemu mężowi, panu Janowskiemu, niczego nie zapisuje. Testament ten był spisany na
Strona:Czy Zapolska umarła śmiercią naturalną (Kurjer Wieczorny).djvu/2
Wygląd
Ta strona została uwierzytelniona.