Ta strona została skorygowana.
ONA JEST CHORA.
Pokój sypialny na wsi. Słońce jesienne przenika przez opuszczone rolety. Ona leży w wełnianej sukni białej na szezlongu, i wydaje się, że śpi. Kiki-Łagodny na małym stoliku wązkim myje się. Toby-Pies czuwa, leżąc, niby sfinks, na dywanie, tuż obok niej, i uważnie przysłuchuje się wyrazom swego Pana, który, na palcach, opuszcza sypialny pokój.
ON, wychodząc, szeptem do obu zwierząt.
Sza! Nie budźcie Jej. Bądźcie grzeczni. Pójdę pisać na dole.
(Zamyka drzwi bez hałasu).
TOBY-PIES do KIKI-ŁAGODNEGO.
Co on powiedział?
KIKI-ŁAGODNY.
Nie wiem. Rzeczy bardzo ogólnikowe. Polecenia; coś w rodzaju: zostańcie tutaj, do widzenia.