Przejdź do zawartości

Strona:Colette - Siedm dyalogow zwierzęcych.pdf/73

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.


TOBY-PIES.

Uiii... Uiii... Oto jesteś! Nareszcie, nareszcie! Tak się nudzę bez Ciebie! Skazałaś mnie na wygnanie, już mnie nie kochasz.... Lampa spadła sama. Chodź... Bardzo jestem głodny. Ale zgodziłbym się chętnie nic nie jeść, gdybyś zechciała zabierać mnie ze sobą zawsze, wszędzie, nawet o zmroku, który sprowadza na mnie smutek; szczęśliwy, będę szedł za tobą, niosąc mój nos gorący na wysokości twej krótkiej sukni.

ONA, rozbrojona, zresztą obojętna na to, co się stało.

Patrz, jakie one są piękne!