Ta strona została skorygowana.
KIKI-ŁAGODNY, przeżuwając.
Jestto białe mięso kurczęcia. Mrrr... Tam do licha! mruczę, anim się spostrzegł! Nie należy tego czynić. Pomyślą, że poddałem się podróży... Jedzmy powoli, dziki i rozczarowany, jedzmy poto jedynie, aby nie umrzeć z głodu...
ONA, do zwierząt.
Pozwólcie mi śniadać! ja także lubię kurczę na zimno i wnętrze sałaty maczane w soli.
ON, zaniepokojony.
Co uczynimy, aby zmusić kota do powrotu do kosza?
ONA.
Nie wiem, zobaczymy później.
TOBY-PIES.
Czy to już koniec? Połknąłbym trzy razy więcej. Powiedz, Kocie, nieźle jesz, jak na męczennika?
KIKI-ŁAGODNY, kłamiąc.
Smutek mnie dręczy. Odsuń się nieco, pragnę spać teraz... Spróbować spać... Sen miłościwy, być może, przeniesie mnie do domu, który opuściłem, do poduszki ozdobionej kwiatami, którą On mi ofiarował... Home! sweet home!... Dywan barwny dla rozkoszy