Ta strona została skorygowana.
MAŁA SUCZKA.
Aj! brutalu!
TOBY-PIES, nastaje.
Któż to widział być takim małym jak ty. Możebyś weszła na mały stołek.
KIKI-ŁAGODNY, rozgniewany.
Nie mogę przebaczyć swym oczom, że są zbezczeszone takim widokiem. Te wstępne zachody parodyują w sposób nieładny nasze dzikie miłości... Krzyki zarzynanego, tańce lubieżne, milcząca parada, podczas której mój ogon wlecze się niby suknia królewska, uściski, podczas których rozkosz cierpiąca jęczy... miałżebym zaczerwienić się z powodu tego stadła... cynicznego?
TOBY-PIES, bardziej zdecydowany, niż uprzejmy.
Powiedz no, ty mała zapalniczko, czy ta zabawa w chowanego skończy się?... Chodźżeż, nie będziesz tego żałowała...
MAŁA SUCZKA, kuszona i gwałcona.
Mój Boże! to straszne! niech Pan zrobi ze mną, co się Panu podoba.
KIKI-ŁAGODNY, podnosząc się na fortepianie, groźnie.
Nie będziecie tego robili tutaj, mam nadzieję!