Przejdź do zawartości

Strona:Colette - Siedm dyalogow zwierzęcych.pdf/130

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.


MAŁA SUCZKA.

Jakto oczywiście? Ja na spacer wyjeżdżam tylko powozem. Pokaż Pan spód swych łap? O jaki straszny, można by przypuścić, że to kamienie do ostrzenia nożów! Patrz Pan na moje łapy: atłas na wierzchu, aksamit na spodzie.

TOBY-PIES.

Chciałbym Cię widzieć na wsi, kiedybyś chodziła po kamieniach.

MAŁA SUCZKA.

Ależ byłam roku zeszłego na wsi, ale nie widziałam kamieni.

TOBY-PIES.

W takim razie nie była to wieś; nie wiesz, co to jest wieś.

MAŁA SUCZKA, urażona.

Wiem. Wieś — to drobny piasek, klomb strzyżony, który codziennie sprzątają, szezląg na trawie, kretonowe duże poduszki, mleko pieniące się, sen w cieniu i małe jabłuszka różowe do zabawy.

TOBY-PIES, potrząsając głową.

Nie. Wieś — to droga pokryta białą mąką, która szczypie powieki i pali w łapy, to trawa nierówna i twarda, która ładnie pachnie;