Przejdź do zawartości

Strona:Colette - Siedm dyalogow zwierzęcych.pdf/127

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.


nie. Nogi ma bezkształtne, i ciągle się porusza. A ten głupi pies sili się, aby się podobać!

MAŁA SUCZKA, gadatliwa i kokietka.

Taka jestem od urodzenia. Mogę się zmieścić w mufce. Czy Pan widział moją nową obrożę; jest złota?

TOBY-PIES.

A to, co wisi u obroży?

MAŁA SUCZKA.

To medal mojej matki. Nigdy się z nim nie rozstaję. Wracam z Palais de Glace, gdzie miałam straszne powodzenie. Wystaw Pan sobie, że chciałam ugryźć jakiegoś jegomościa, który rozmawiał z moją panią. Jakżeż się z tego śmiano!

Kręci się i wydaje głosy ptasie.
TOBY-PIES, na bok.

Co za dziwna isota? Czy to, aby na pewno suczka (wącha). Tak. Pachnie pudrem, ale mimo to jest suczką (głośno). Usiądź proszę na chwilę: nie dobrze mi się robi kiedy widzę, że się ciągle kręcisz...

MAŁA SUCZKA.

I owszem. (Kładzie się niby chart miniaturorowy, krzyżując przednie łapy, aby pokazać swe cienkie palce). Pan byłeś sam tutaj?