Przejdź do zawartości

Strona:Colette - Siedm dyalogow zwierzęcych.pdf/122

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.


TOBY-PIES.

Co masz zamiar robić dzisiaj?

KIKI-ŁAGODNY.

Nic.

TOBY-PIES.

Dla zmiany?

KIKI-ŁAGODNY.

Przepraszam dla tego właśnie, aby nic nie zmieniać. Cóż to za szał zmiany opętał was wszystkich? Zmieniać — to niszczyć. Wiecznem jest jedynie to, co się nie zmienia.

TOBY-PIES.

Więc ja już od trzech godzin jestem wieczny.

KIKI-ŁAGODNY.

Wychodziłeś z nią przecież? Wróciliście oboje z hałasem poruszanych dzwonków, sukni szeleszczącej, kichań z radości... Byłeś otoczony nimbem zmrożonego powietrza, a poczułem, że koniec Jej nosa był zimny jak owoc, kiedy pocałowała me czoło płaskie, na którem pręgi prawie czarne wypisały klasyczną literę M, co, jak Ona twierdzi, oznacza Minet albo miau.

TOBY-PIES.

Tak, biegaliśmy po wałach fortyfikacyj-