Strona:Ciekawa Maniusia.djvu/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   14   —
Stefek.

Schowamy wtedy w szafie i nikt prócz nas, aż do baliku widzieć tego nie będzie...

Miecio.

Dobrze! wspaniale! A pamiętaj, klucz w tem pudełku od papieru... Chodźmy do krawca!.. (do Stefka cicho) Słyszysz, jaki szelest i zbieganie gwałtowne na dół... Będzie szukała ubrania, którego tam i nigdzie nie będzie!.. (wychodzą, wsuwa się Mania po kilku minutach).

Mania (sama).

Aha! wiem teraz „gdzie raki zimują“! (przedrzeźnia Miecia) „Żeby tylko Mania się nie dowiedziała, bo powie wszystkim, tajemnica nasza się wyda“ itd... Nie jestem wcale ciekawa!.. Ani trochę! (po chwili) Ale coby to za kostjumy mogli mieć Stefek i Miecio? To prawdziwie ciekawe,