Przejdź do zawartości

Strona:Bruno Winawer - Tempo!.pdf/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.

strzegli, że rurki próżniowe — reklamy neonowe — pochłaniają stosunkowo mniej prądu, świecą „na zimno“, dają więcej światła tanim kosztem. I już wre praca w laboratorjach nad rurką gazową, któraby mogła zastąpić zwykłą lampę, którąby można było włączyć do zwykłego kontaktu — nie ucekając się do wysokich napięć i transformatorów.
Po rurce próżniowej przyjdzie może czas na substancje fosforyzujące, które pochłaniają energję słoneczną w dzień i świecą wieczorem pięknem światłem, samorzutnie, bez prądów elektrycznych, maszyn, akumulatorów. Po „fosforach“ zmienimy może raz jeszcze metodę i przejdziemy na system oświetleniowy — robaczka świętojańskiego...
Ludzie niecierpliwi chcieliby zatrzymać nagle rydwan postępu w szalonym biegu... Ale na jakim przystanku mamy wysiąść? W laboratorjach naukowych i fabrycznych pracują dziś we wszystkich krajach setki zdolnych, pomysłowych fachowców. Wykryli, że nasze maszyny, motory wciąż jeszcze cierpią na bardzo przykre choroby dziecinne, że są dopiero pierwszym projektem, zalążkiem czegoś, co się rozwinie w dalekiej przyszłości...