Strona:Bruno Winawer - R. H. Inżynier.pdf/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


WSTĘP

Pewien postęp istnieć musi, nawet w sztuce pisarskiej. Uczciwy kinomatograf ułatwia widzom zadanie, prezentując już w przedsionku kilka ciekawszych momentów z akcji dramatycznej. Klijent, nie wytężając się zbytnio, wie odrazu, kto będzie w sztuce zdradzał, kto ma charakter czarny, a kto ma cierpieć szlachetnie, wie z góry, kiedy mu się wolno uśmiechać, a kiedy okiem załzawionem patrzeć na płótno.
Idźmy z żywymi naprzód i spróbujmy tak sobie postąpić, jak postępuje kino, oto krótkie aperçu:
PROF. DR. JAN PISTJAN jest powagą lekarską w zakresie chorób nerwowych. W smutnych czasach powojennych prowadzi zakład, klinikę, która się mieści, gdzieś na krańcach Warszawy, w pobliżu — dajmy na to — Mokotowa.
JEGO CÓRKA, MARY, pomaga mu w pracy. Studjuje medycynę na uniwersytecie i piłkę nożną w parku „Agrykola“.
Ponieważ zakład (terapja metodą Freuda i Pistjana) rozporządza, jak to u nas, środkami nad wyraz skromnemi, prof. Pistjan pragnie stworzyć rodzaj spółki akcyjnej, zwłaszcza zaś chce, zainteresować tą sprawą, kolegę swego, człowieka nader obrotnego i znanego w szerokich kołach miasta, mecenasa ADAMA DORDOŃSKIEGO. Poznamy go tu również.
Lekarz, doktor FAUSTYNA CÓRUŚ — jest wbrew pozorom, kobietą. Zwiedza klinikę wraz z Dordońskim, aby rozpocząć odpowiednią akcję w prasie fachowej.