Przejdź do zawartości

Strona:Bruno Winawer - Boczna antena.djvu/59

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.
(Metafory poetyckie i centryfugi. — Pośpiech sztuczny i naturalny. — Nowe wybryki starej ziemi. — Zraniona kaczka).

Musimy nareszcie zwrócić uwagę poetom, że czas już najwyższy, aby odświeżyć nieco przestarzałe metafory literackie. Rzecz zakrawa doprawdy na skandal. Normalny liryk — nawet w godzinie natchnienia — nie potrafi się zdobyć na jakieś nowoczesne porównania, Pisze wciąż jeszcze: „stało się to poprostu w mgnieniu oka“ i wydaje mu się, oczywiście, że takie skromne powiedzonko może komu w tych czasach zaimponować. Nie wiem doprawdy, jak długo trwa przysłowiowe mgnienie oka, ale czem jest ta niemrawa funkcja fizjologiczna wobec centryfugi Brown-Boveri, która wykonywa 8 tysięcy obrotów na minutę! Albo jak można wspominać nawet o mruganiu w epoce, która stworzyła kompresor Westighouse’a (30 tysięcy obrotów) i zwłaszcza dziwną maszynkę panów Henriota i Huguenarda. Jest to — dla pewnych celów specjalnych skon-