My — w podstarzałej Europie — piszemy oczywiście piękno wyłącznie przez P duże, jesteśmy wszyscy wykształceni estetycznie i historycznie, podziwiamy każdą kupę kamieni, o ile nam kto powie, że to są ruiny z XVI wieku. Jeżeli tak dalej pójdzie, to wnukowie nasi będą w muzeach przechowywali stare cegły, bo z nich był zbudowanz hotel „Brystol“, albo rzeźnia miejska.
W stosunku do natury jesteśmy jeszcze bardziej romantyczni i śmieszni. Każdy przewodnik elektryczny nad łąką nas oburza, każda lampa łukowa wśród drzew psuje nam nastrój. Pized laty chciał ktoś zbudować kolejkę zębatą w Zakopanem — do Hal Gąsienicowych czy na Zawrat. Projekt przyjęto bardzo źle i poddano najsurowszej krytyce. Nie wolno szpecić krajobrazu, to barbarzyństwo!
Dziwna rzecz, dlaczego krajobrazu nie szpecą stare, koślawe chałupy, i dlaczego wszelki bar-
Strona:Bruno Winawer - Boczna antena.djvu/53
Wygląd
Ta strona została przepisana.
(Prozaiczna Ameryka I poetyczna Europa. — Wodospady i turbiny. — Dziwy morza. Najsłoneczniejsze miejsce na ziemi. — Ameryka na froncie).