Strona:Bracia Grimm - Ubogi i Bogaty.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 16 —

Z twych ust padło życzenie, abym ruszyć się z siodła nie mogła, musisz więc teraz ostatnie pozostałe życzenie obrócić na uratowanie swej żony od nieszczęścia, które z twej przyczyny mnie dosięgło... Ach! jakiś ty zły i niegodziwy.
Namyślał się sknera jeszcze, co robić, żal mu było ostatniego życzenia, ale widząc, że niema innego ratunku dla oswobodzenia żony od tej ciężkiej niewoli — wyraził chęć, aby zeszła z owego siodła.
Natychmiast wstała bez trudu, wymyślając w dalszym ciągu mężowi, który też nie pozostał jej dłużny.
Tak więc z tych trzech życzeń wynikły tylko wymysły, kłótnie i strata konia.
Ubogi zaś żył szczęśliwie i bez troski z dobrą swą żoną, a zgoda panowała do końca życia.
Każdy z nich otrzymał to, na co zasłużył.

KONIEC