Strona:Bracia Grimm - Braciszek i siostrzyczka.djvu/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


BRACISZEK I SIOSTRZYCZKA

Mały blady chłopczyk i młodsza od niego dziewczynka szli trzymając się za rączki wgłąb gęstego pachnącego żywicą lasu. Odeszli z domu, gdzie macocha prześladowała i biła, nie dając im na pożywienie nawet tego, co miały jej ulubione psy i koty.
— Patrz, — mówiła siostrzyczka do brata, wskazując na zbierające się chmury, — niebo płacze nad naszą dolą!
— Miejmy nadzieję — odparł chłopiec, — że będzie nam tu lepiej niż w domu, chodźmy jeszcze dalej.
Ale zmęczenie i głód nie pozwoliły iść dalej. Znalazłszy duży otwór w spróchniałym drzewie, skryli się tam przed deszczem i usnęli.
Rankiem, po przebudzeniu, uczuł braciszek silne pragnienie i prosił:
— Chodźmy, poszukajmy jakiej