Strona:Bracia Grimm - Braciszek i siostrzyczka.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 15 —

karmiwszy, rzekła: — Dwa razy już tylko tu przyjdę... Ach! cóż dzieje się z mym drogim jelonkiem? Niańka odpowiedziała o tem widzeniu królowi, który sam oczekiwał na to zjawisko w sypialni.
Doczekał się, że o północy weszła postać cudna jego ukochanej żony, widział, jak nakarmiła dziecko i rzekła: Cóż robi mój biedny jelonek? Przyjdę tu raz jeszcze a potem już nigdy! — I znikła.
Następnej nocy znów czuwał król w sypialni, a gdy chciała już odejść nazawsze, zatrzymał ją i rzekł: — Jestem pewny, żeś moją ukochaną żoną, a tamta jest kimś obcym dla mnie... — Tak, jestem twą prawdziwą żoną! — odrzekła królowa — cudem jakimś żyję i jestem zdrowa.
I opowiedziała królowi o swych przejściach i zaczarowanym braciszku. Złą córkę wygnano do lasu, gdzie ją rozszarpały dzikie zwierzęta, a czarownicę spalono na stosie.