Strona:Booker T. Washington - Autobiografia Murzyna.djvu/156

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nie, muły i woły. Na tych wozach były przedstawione nietylko obecne prace szkoły, ale i różnica między dawnemi a nowemi metodami pracy. Naprzykład przedstawiony był dawny system mleczarstwa, w zestawieniu z nowym — dawne sposoby uprawniania roli z nowemi — dawne metody gotowania i gospodarstwa domowego, poprównane z dzisiejszemi. Defilada znowu trwała półtorej godziny.
Potem prezydent przemawiał w nowej kaplicy, zbudowanej przez uczniów, a po powrocie do Waszyngtonu sekretarz jego nadesłał list z uprzejmem podziękowaniem i pochwałę za tak udane przyjęcie, oraz z życzeniami dalszego rozwoju i powodzenia szkoły.


∗             ∗

Dwadzieścia lat skończyło się od chwili, gdy rozpocząłem pracę w Tuskegee, w napół zrujnowanem domostwie i kurniku, nie mając ani jednego dolara w kieszeni, z jednym nauczycielem, a trzydziestu uczniami. Dziś zakład nasz posiada dwa tysiące trzysta akrów ziemi, z których siedmset uprawiają sami uczniowie. Na gruntach szkoły jest czterdzieści większych i mnieszych budynków. Gdy uczniowie pracują na polu lub przy budowie, nauczyciele wykładają im najnowsze sposoby uprawiania roli i rzemiosł, mających związek z budownictwem.
Oprócz wykładu przedmiotów naukowych, religijnych i t. p., jest przy szkole dwadzieścia ośm klas nauki rzemiosł, czynnych bez przerwy. Uczą w nich rzemiosł, które naszym uczniom obojej płci dają możność zarobku zaraz po opuszczeniu szkoły. Jedyną trudność przedstawia to, że same dyplomy są tak poszukiwane przez ludność białą i murzyńską na Południu, że nie jesteśmy w stanie zaspokoić nawet połowy napływających żądań. Z drugiej strony nie mamy zabudowań, ani dostatecznych tam do-