Strona:Booker T. Washington - Autobiografia Murzyna.djvu/134

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Znam murzynów, którzy dzięki zachętom, pomocy i radom białych Południowców, doszli do własności wartujących tysiące dolarów. Ale ci sami murzyni nie pomyślą nigdy poradzić się tych białych o to, w jaki sposób mają głosować. To mi się wydaje nierozsądne i myślę, że należałoby zerwać z tego rodzaju systemem.
Nie uważam za słuszne tego, że prawo daje możność głosowania obywatelowi rasy białej, choćby był nieoświecony i nieuczciwy, a odmawia tego samego prawa murzynowi, będącemu w takich samych warunkach. Prawo takie jest nietylko niesprawiedliwe, ale i niebezpieczne, jak każda niesprawiedliwość. Ma ono na celu zachęcać murzynów do nabywania własności, a jednocześnie zachęca białych do pozostania w ciemnocie i ubóstwie. Mam nadzieję, że nadejdzie czas, gdy Południe da wszystkim swoim obywatelom prawo głosowania. Z zasady jestem zwolennikiem prawa jednakiego dla wszystkich — ale uznaję, że w obecnej chwili na Południu miejscowe warunki usprawiedliwiają poniekąd te ograniczenia — do pewnego czasu — stosownie do posiadanej własności lub stopnia wykształcenia, ale jakiebądź są powody tych ograniczeń, powinny one być stosowane zarówno do białych, jak do murzynów — bez żadnych wyjątków i wyróżnień.




ROZDZIAŁ XV.
PODRÓŻ DO EUROPY.


Zapytywano mnie nieraz, jakim sposobem przy tych zajęciach, mogę znaleźć czas na wypoczynek i rozrywkę. Wyznaję, że odpowiedź na to jest niełatwa. Uważam za obowiązek każdego człowieka staranie się o dobre zdrowie i silne nerwy, żeby