Strona:Bolesław Londyński - Czapka-niewidka.djvu/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


CZAPKA-NIEWIDKA

Pewien młynarz miał trzech synów i córkę. Córkę nadzwyczaj kochał, a synów przeciwnie, nienawidził poprostu. Bardzo to martwiło biednych chłopcow, którzy często, siedząc we trzech, gorzko płakali, skarżąc się na los i obmyślali, coby przedsięwziąć i uczynić, ażeby choć cośkolwiek ulżyć sobie w położeniu bez wyjścia.
— Ach, gdybyśmy mieli czapkę Niewidkę, — rzekł pewnego razu najstarszy brat, westchnąwszy głęboko.
— No to co byłoby wtedy? — odezwali się młodsi.
— Jak to co? z taką czapką na głowie można chodzić gdzie się człowiekowi spodoba, brać co zechce, a nikt go nie zobaczy i nikt podejrzewać nie będzie.
— Prawda, dobrze by było dostać taką