Strona:Bogumił Aspis - Sen odrodzenia.djvu/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


————————
————————
Chrystus podobno wskrzeszał, lecz te boże
Czasy — daleko! Dzisiaj dni Malthus’ów
I Blanqui’ch! Zresztą.. świat, co w cud Chrystusów
Nie wierzy nawet, świat, czyż wskrzeszać może?..
Więc któż, kto była — Ona, co po sobie
Przyniosła słońce, moja Pani biała; —
Gdy przyszła do mnie i „wstań!” zaszeptała
I ja-m wstał zaraz.. choć już byłem w grobie?

Przybyła — tak jest!.. Okropną noc śmierci
Z ócz mi zdmuchnąwszy, rzekła: „wstań’“ i wstałem
Mocny, jak gdyby-m miał iść z piekłem całém
W krwawy bój, — piekło miał szarpać na ćwierci!
„Chodź ze mną!” rzekła — i blaski, szkarłaty
Siejąc dokoła, że mi aż krew w łonie
Ogniem przesiąkła, — wzięła mnie za dłonie
I tuż za sobą, powiodła na światy.
I poszliśmy tak, — Ona wprzód, ja za Nią, —
Grzbietem promieni, co od słońca biły,