Strona:Bogaty Piotr.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 5 —

Aby dojść do tego, trzeba było kupić dziecko od ubogich jego rodziców.
Poszedł do młynarza i przedstawił swój projekt kupienia chłopca za sześćset talarów.
Ale matka ani słyszeć o tem nie chciała! Pierwsze dziecko, a do tego jeszcze tak piękne!
Wtedy Piotr zaczął im przedstawiać, co mogliby nabyć za te pieniądze, aż w końcu oddali mu swego synka, obiecując nie zgłaszać się nigdy po niego i nie odwiedzać.
Jak tylko Piotr wrócił z dzieckiem do domu, włożył je do pudła, zamknął na klucz i zrobiwszy mały otwór na zewnątrz, puścił na rozległe jezioro.
Skrzynka wpadła na koła, oddalonego o kilka mil od siedziby Piotra, młyna i zatrzymała obrót. Młynarz zabrał skrzynkę i zaniósłszy do żony otworzył.
Cóżto było za zdziwienie i radość, gdy ujrzeli prześliczne, śmiejące się do nich dzieciątko!