Strona:Bo Yin Ra - Księga Zaświata.djvu/53

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


jakimikolwiek wrogami, gdyż ci, co mogliby nam ewentualnie być wrogami, nie wiedzą, czem jesteśmy, i nie mogą nas nigdy dosięgnąć, ilekolwiekby o nas słyszeli. —
Tak tedy ich wola, wrogo przeciw nam skierowana, zwrócona byłaby przeciw wyobrażeniu, które oni sami sobie stworzyli, nigdy zaś przeciw nam samym i naszemu światu. —
Atoli my widzimy, głęboko pod sobą, owe przemijające światy duchowe i ciągle dążymy do tego, aby z nich wyzwolić tych, co czystą wolą pragną Najwyższego i wierzą w wieczyście niezniszczalną miłość.
Ich tylko możemy wcześniej czy później wywieść z obłędu, i to jest właśnie najgłówniejsze dzieło, jakie czynimy. —
Inni, gdy spostrzegą kiedyś, iż nawet ów świat duchowy, który