Strona:Bo Yin Ra - Księga Zaświata.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dopiero dostrzegają, że nie są już uwięzieni w ciele fizycznem.
Wtedy to poczynają się niby „uczyć patrzeć“, a „oczy“ ich otwierają się stopniowo na nowy świat (zawarty w starym), który ich otacza.
Tu oto zaczyna się dla tych, co nie znali wprzódy sztuki umierania, błądzenie.
Są wprawdzie zaraz w pobliżu skorzy pomocnicy, lecz nie są jako tacy uznawani, a opętany przez swe fizyczno-ziemskie idee zmarły odpycha ich od siebie, tak że nie mogą mu pomagać. — —
Kto zupełnie był uwięziony w ziemskości, lub troski swe kierował jedynie na sprawy ludzi ziemskich, do których nie może już fizycznie wrócić, tego opanuje na myśl o niemożliwości powrotu bolesne zwątpienie,