Strona:Biblia Gdańska wyd.1840.pdf/936

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

swoiém póydą szukać Pana; wszakże[1] go nie znaydą; bo odstąpił od nich.
III. 7. Wystąpili przeciwko Panu, bo synów cudzych napłodzili; a tak teraz pożrze ie miesiąc z maiętnościami ich.
IV. 8. Zatrąbcie w trąbę w Gabaa, i w trąbę w Rama; krzyczcie w Bet Awen: Nieprzyiaciel za tobą o Beniaminie!
9. Efraim spustoszony będzie w dzień karania; w pokoleniach Izraelskich oznaymiłem, że to prawda.
10. Książęta Iudskie stały się iako ci, którzy granice[2] przenoszą; wyleię na nie popędliwość moię iako wodę.
11. Uciśniony iest Efraim, pokruszony sądem; wszakże przecię ma wolą[3] chodzić za rozkazaniem ludzkiém.
12. Przetoż i Ia byłem Efraimowi iako mól, a domowi Iudskiemu iako spróchniałość.
13. Zkąd widząc Efraim mdłość swoię a Iuda ranę swoię, uciekł się Efraim do Assura, i posłał do Króla Iareba; ale on was nie będzie mógł uzdrowić, ani was uleczy od rany waszéy.
14. Bom Ia iest Efraimowi[4] iako lew srogi, a domowi Iudskiemu iako lwię; Ia, Ia porwę, i odeydę; wezmę, a nikt mi nie wydrze;
15. Póydę, wrócę się do mieysca mego, aż się winnymi dadzą a szukać będą oblicza moiego.

ROZDZIAŁ VI.


I. Proroctwo o nawróceniu się ludu Izraelskiego do Boga 1 — 3. II. Oświadczenie, że im Bóg nie czynił krzywdy, gdy ich podług zasługi karał 4 — 11.
W utrapieniu swoiém rano mię szukać będą, mówiąc: Póydźcie, a nawróćmy się do Pana; bo on porwał, a uzdrowi nas; uderzył, i zawiąże rany nasze;
2. Ożywi nas po dwu dniach, a dnia trzeciego wzbudzi nas, i żyć będziemy przed obliczem iego.
3. Tedy poznawszy Pana starać się będziemy, abyśmy go więcéy poznali; bo wyiście iego iako ranna zorza zgotowane iest, a przyidzie nam[5] iako deszcz na wiosnę i w iesieni na ziemię.
II. 4. Cóż mam czynić z tobą o Efraimie? cóż mam czynić z tobą o Iudo? gdyż miłosierdzie wasze iest iako[6] obłok poranny a iako rosa rano przemiiaiąca.
5. Dla tego ociosywałem ie przez Proroki, zabiiałem ie[7] słowy ust moich, aby światłość sądów twoich weszła.
6. Bo miłosierdzia[8] chcę, a nie ofiary, a znaiomości Bożéy więcéy, niż całopalenia.
7. Ale oni przestąpili przymierze moie, iako ludzkie, a témci wystąpili przeciwko mnie.
8. Galaad iest miastem czyniących nieprawość, pełne stóp krwawych.
9. A iako zbóycy czynią, którzy na kogo czyhaią na drodze, kędy chodzą do Sychem, tak czyni rota Kapłanów; bo umyślnie niecnotę płodzą.
10. W domu Izraelskim widzę sprosność; tam się wszeteczeństwem Efraimowém splugawił Izrael;
11. I w tobie, o Iudo! Efraim żniwo położył, gdym Ia zaś przywrócił poimany lud móy.

ROZDZIAŁ VII.


I. Narzekanie Boże nad grzechami ludu Izraelskiego 1 — 11. II. Ogłoszenie nad nimi pomsty Bożéy dla nich 12 — 16.
Gdy leczę Izraela, tedy się odkrywa nieprawość Efraimowa i złości Samaryyskie, bo się[9] bawią kłamstwem; w mieściech złodzieystwo, a na dworze łupiestwo przewodzą;
2. A nie myślą w sercu swoiém, że[10] na wszystkie złości ich pamiętam; a teraz ie ogarniaią sprawy ich i są przed obliczem moiém.
3. Króla uweselaią złością swoią, a Książęta kłamstwy swemi.

4. Wszyscy zgoła cudzołożą, są iako piec rozpalony od piekarza, który przestawa czuć, gdy zaczynił ciasto, ażby ukisiało.

  1. Przyp. 1, 28.
  2. 5 Moy. 19, 14. r. 27, 17.
  3. 1 Król. 12, 28. Oz. 7, 3.
  4. 5 Moy. 32, 22.
  5. 5 Moy. 11, 14.
  6. Mich. 5, 7.
  7. Iz. 11, 4. 2 Tess. 2, 8.
  8. 1 Sam. 15, 22. Matt. 9, 13. r. 12, 7.
  9. Oz. 12, 1.
  10. Oz. 5, 3.