Strona:Biblia Gdańska wyd.1840.pdf/854

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


IV. 55. Wzywam imienia twego, o Panie! z dołu bardzo głębokiego.
56. Głos móy wysłuchywałeś; nie zatulayże ucha twego przed wzdychaniem moiém, i przed wołaniem moiém.
57. Przybliżaiąc się do mnie w dzień, któregom cię wzywał, mawiałeś: Nie bóy się.
58. Zastawiałeś się, Panie! o sprawę duszy moiéy, a wybawiałeś żywot móy.
59. Widzisz, o Panie! bezprawie, które mi się dzieie, osądźże sprawę moię.
60. Widzisz wszystkę pomstę ich, i wszystkie zamysły ich przeciwko mnie.
61. Słychywasz urąganie ich, o Panie! i wszystkie zamysły ich przeciwko mnie.
62. Słychywasz wargi powstawaiących przeciwko mnie, i przemyśliwanie ich przeciwko mnie przez cały dzień.
63. Obacz siadanie ich, i wstawanie ich; iam zawżdy iest pieśnią ich.
64. Oddayże im nadgrodę Panie![1] według sprawy rąk ich;
65. Dayże im zatwardziałe serce, i przeklęctwo swe na nie;
66. Goń[2] ie w zapalczywości, a zgładź ie, aby nie byli pod niebem twoiém, o Panie!

ROZDZIAŁ IV.


I. Wielkie biedy ludu Iudskiego 1 — 2. II. przyczyny ich 13 — 20. III. Pomsta Boża nad Edomczykami 21. IV. Pocieszenie ludu Bożego 22.
O iakoż pośmiedziało złoto! zmieniło się wyborne złoto, rozmiotano kamienie świątnicy, po rogach wszystkich ulic.
2. Szlachetni synowie Syońscy, którzy byli przyrównani do złota szczerego, iakoż są poczytani za naczynie gliniane, za dzieło rąk garncarskich!
3. I smocy więc podawaiąc piersi, karmią młode swoie; ale córka ludu moiego dla okrutnika podobna iest sowie na puszczy.
4. Przylgnął ięzyk sącego do podniebienia iego dla upragnienia, dzieci proszą o chléb; ale niemasz, ktoby im go ułamał.
5. Ci, którzy iadali potrawy roskoszne, giną na ulicach, a którzy byli wychowani w szarłacie, przytulaią się do gnoiu.
6. Większe iest karanie córki ludu moiego, niżeli pomsta Sodomy, która iest podwrócona[3] w iedném okamgnieniu, i nie zostały na niéy ręce.
7. Czystsi byli Nazareyczycy iego nad śnieg, iaśnieysi nad mleko, rumieńsze ciała ich, niżeli drogie kamienie, iakoby z Szafiru wyciosani byli;
8. Ale teraz weyrzenie ich czernieysze iest, niż czarność, nie mogą poznani bydź na ulicach; przyschła skóra ich do kości ich, wyschła iest iako drzewo.
9. Lepiéy się tym stało, którzy są pobici mieczem, niżeli tym, co umieraią głodem, gdyż oni zginęli przebitymi będąc, ale ci dla niedostatku urodzaiów polnych.
10. Ręce niewiast[4] miłosiernych warzyły syny swe, aby im byli za pokarm w potarciu córki ludu mego.
11. Wypełnił Pan popędliwość swoię, i wylał gniew zapalczywości swoiéy, i zapalił[5] ogień na Syonie, który pożarł grunty iego.
12. Nigdyby byli nie wierzyli Królowie ziemscy, i wszyscy obywatele świata, żeby był miał wniść przeciwnik, i nieprzyiaciel w bramy Ieruzalemskie.
II. 13. Ale się to stało dla grzechów[6] Proroków iego, i nieprawości Kapłanów iego, którzy wylewali w pośrzodku iego krew sprawiedliwych.
14. Tułali się iako ślepi po ulicach, mażąć się krwią, któréy nie mogli, tylko się dotykać szatami swemi.
15. Przetoż wołali na nie: Ustępuycie, nieczyści! ustępuycie, ustępuycie, nie dotykaycie się. Prawieć ustąpili, i tułaią się; dla tego mówią między narodami: Nie będą iuż więcéy mieli własnego mieszkania.

16. Oblicze Pańskie rozproszyło

  1. Ps. 28, 4.
  2. Ps. 79, 6.
  3. 1 Moy. 49, 25.
  4. 2 Król. 6, 29. Tren. 2, 20.
  5. Ier. 17, 27.
  6. Ier. 5, 31. r. 23, 21.